Ciche, bezgranicznie smutne.
I zdaje ci się, że je znasz,
Choć są dalekie i ledwie widziane,
Że gdzieś na pewno widziałeś tę twarz,
I słowa chwytasz ledwo dosłyszalne.
I widzisz usta, tak dobrze ci znane,
Oddech ich czujesz tuż przy sobie blisko,
I oczy widzisz rozumne, kochane,
Przed Tobą stoi ktoś drogi nad wszystko.
Więc w tamtą stronę kierujesz spojrzenie,