I zdarzyło się dnia pewnego686, że wszedł do domu, by załatwić sprawę swoją687; a nikogo z domowników tam w domu nie było.

I pochwyciła go za szatę jego, i rzekła: „Połóż się ze mną!” Lecz on zostawił szatę swą w ręku jej, — uciekł, i wyszedł na ulicę.

I stało się, gdy zobaczyła, że zostawił szatę swą w ręku jej, a uciekł na ulicę:

Że zawołała na domowników swoich, i rzekła do nich, mówiąc: „Patrzcie, sprowadził nam Ibrejczyka688, by swawolił z nami! Przyszedł do mnie, aby położyć się ze mną; lecz zawołałam głosem wielkim;

I było, gdy usłyszał, że podniosłam głos mój i zawołałam, zostawił szatę swą u mnie i uciekł, i wyszedł na ulicę”.

I zostawiła szatę jego u siebie, do przybycia pana jego do domu.

I opowiedziała mu w tych samych słowach, mówiąc: „Przyszedł do mnie ten sługa, Ibrejczyk, którego sprowadziłeś nam, — aby swawolić ze mną.

Lecz gdy podniosłam głos mój, i krzyknęłam, — zostawił szatę swą u mnie, i uciekł na ulicę”.

I stało się, gdy usłyszał pan jego słowa żony swojej, które opowiadała mu mówiąc: „W podobny sposób postąpił ze mną sługa twój689”; — że wspłonął gniew jego690.

I wziął go pan Josefa, i oddał go do więzienia, do miejsca, gdzie więźniowie króla więzieni byli. I był on tam w więzieniu.