I rzekł Israel: „Czemuście tak skrzywdzili mnie, mówiąc temu mężowi, że macie jeszcze brata?”
I rzekli: „Wypytywał się dokładnie ów mąż o nas i o rodzinie naszej, mówiąc: »Czyż jeszcze ojciec wasz żyje? Czy macie jeszcze brata?« I odpowiedzieliśmy mu stosownie do pytań tych. Alboż mogliśmy wiedzieć, że powie: »Sprowadźcie brata waszego«?”
I rzekł Jehuda do Israela, ojca swego: „Poślij chłopca ze mną, a wybierzemy się i pójdziemy, abyśmy żyli765, a nie pomarli766, — tak my, jako i ty i dzieci nasze!
Ja odpowiadam zań, z ręki mojej zażądasz go; jeżeli go nie odprowadzę do ciebie, i nie stawię767 przed oblicze twoje, niechaj będę grzesznym przed tobą po wszystkie dni768.
Bo gdybyśmy nie byli zwlekali769, już byśmy wrócili dwa razy”.
I rzekł do nich Israel, ojciec ich: „Jeżeli więc tak być musi, uczyńcie to; nabierzcie lepszych płodów tej ziemi w naczynia wasze, a zawieźcie mężowi owemu w darze — nieco balsamu770, i nieco miodu771, korzeni772 i lotusu773, pistacji774 i migdałów775.
Pieniędzy też w dwójnasób weźcie do rąk waszych, a pieniądze włożone na powrót w otwory biesag waszych zwróćcie rękami waszymi: może to [była] pomyłka.
I brata waszego weźcie, i wybierzcie się, i wróćcie się do owego męża.
A Bóg Wszechpotężny776 niechaj da wam miłosierdzie777 przed owym mężem, aby wypuścił wam brata778 waszego drugiego779 i Binjamina. A mnie780 — jeśli mi być osieroconym781, niech osieroconym będę782!”
I zabrali ci ladzie dary owe, i pieniędzy w dwójnasób wzięli w ręce swoje, i Binjamina, i wybrali się, i zeszli do Micraim, i stanęli przed obliczem Josefa.