A oczy Israela przytępiły się od starości; nie mógł dojrzeć. I przybliżył ich do niego, a on ucałował ich i uściskał ich.
I rzekł Israel do Josefa: „Oglądać oblicza twojego nie spodziewałem się, a oto pokazał mi Bóg i potomstwo twoje!”
I usunął ich Josef od kolan jego, i pokłonił się twarzą ku ziemi.
I wziął Josef obydwu, — Efraima prawą ręką swoją, po lewej Israela, a Menaszego lewą ręką swoją, po prawej Israela869, — i przybliżył ich ku niemu.
Ale wyciągnął Israel prawicę swoją, i położył ją na głowę Efraima, a ten był młodszy, a lewą rękę swoją na głowę Menaszego. Umyślnie przełożył ręce swoje, choć Menasze był pierworodnym.
I błogosławił Josefowi870 i rzekł: „Bóg, przed którego obliczem postępowali ojcowie moi, Abraham i Icchak, Bóg, który mnie prowadził od początku istnienia mojego aż do dnia obecnego,
Anioł871, który wybawił mnie od wszelkiego zła, niechaj błogosławi tym chłopcom; niechaj mianowane będzie na nich imię moje i imię ojców moich, Abrahama i Icchaka, i niechaj rozrosną się w mnóstwo872 w pośród ziemi!”
I zobaczył Josef, iż położył ojciec jego rękę prawą swoją na głowę Efraima, i nie podobało się to w oczach jego; i ujął rękę ojca swojego, aby przenieść ją z głowy Efraima na głowę Menaszego.
I rzekł Josef do ojca swego: „Nie tak, ojcze mój! Gdyż ten jest pierworodny; połóż prawicę twoją na głowę jego”.
Ale wzbraniał się ojciec jego, i rzekł: „Wiem, synu mój, wiem! I z niego powstanie lud; i on będzie wielkim; wszakże brat jego młodszy większym będzie od niego, a ród jego będzie mnóstwem plemion”.