Ale oto słowo Wiekuistego doszło go, mówiąc: „Nie odziedziczy po tobie ten, a tylko [ten], który wyjdzie z łona twojego, ten odziedziczy po tobie”.
I wyprowadził go na zewnątrz124, i rzekł: „Spójrzże ku niebu, a zlicz gwiazdy: czy potrafisz je zliczyć? I rzekł do niego: „takim będzie ród twój!”
I zaufał125 Wiekuistemu, [który] poczytał mu to za zasługę.
I rzekł do niego: „Jam Wiekuisty, którym wywiódł cię z Ur-Kasdim, aby oddać ci ziemię tę w dziedzictwo!
I rzekł: „Panie, Wiekuisty, po czym-że poznam126, że odziedziczę ją?”
I rzekł do niego: „Sprowadź mi jałowicę trzechletnią, i kozę trzechletnią, i barana trzechletniego, i synogarlicę, i gołąbka”
I sprowadził te wszystkie, i rozciął je127 w pośrodku, i położył każdą część naprzeciw drugiej; ale ptaków nie rozcinał.
I spuściły się sępy na martwe ciała, i spłoszył je Abram.
Słońce zaś miało się ku zajściu, a sen twardy128 padł na Abrama; aż oto trwoga, ciemność wielka przypadła nań.
I rzekł do Abrama: „Wiedzieć tobie, że obcym będzie ród twój w ziemi nie swojej, i ujarzmią ich, i ciemiężyć ich będą — czterysta129 lat.