*** [Atakowany o północy...]

Atakowany o północy

subitem opon, gdy jak z procy

pijany szczyl startuje mazdą —

tęsknię do tego kraju, gdzie grzechem jest popsuć bocianom gniazdo.

Budzony przez bas, przez dudnienie,

bo sąsiad na fulil w citröenie

zapuścił techno, nowy remix —

tęsknię do tego kraju, gdzie podnosi się kromkę Chleba z ziemi.

Czytając dawnych czasów księgi,