*** [Wyłania się z gąszczu nad rzeką...]

Wyłania się z gąszczu nad rzeką w jednoczęściowym kostiumie bordo.

Piętnaście minut wcześniej z namiotu sztukowanego żerdką

dochodził regularny

sygnał jej ekstazy. Już tylko oni i my

zostaliśmy na leśnym biwaku. Jej facet ociężale krąży,

coś zgubił. Biały chudzielec. Staram się nie zwracać uwagi,

obserwuję pionowy start osy, godełka niezapominajek,

robaka na moim trampku: jest segmentowany, mleczny we wzory Kwakiutlów.

Rolują karimaty. Godzina do południa, góry nadstawiają grzbietów