Dlaczego?

Gdzież pójdziemy? Może znów nad rzekę

pełną tajemniczych fusów lumpenświata,

nad czarną wodę, której esencją

jest przemijanie. Razem zrobimy siusiu,

na stojąco, jak dorośli. Srogiemu przykazaniu

dorosłości nie zwiejesz, szybkobiegaczu, prygunie

stający na tle nieba i skaczący w Ciemno,

gdzie jedynie cudem i tylko do czasu

czekają na ciebie amortyzatory