Dziewiąty wiersz przeciw państwu
Rozwiązane wszystkie węzły na sznurowadłach,
wszystkie labirynty w pisemkach dla dzieci,
wszystkie moje „problemy”. „Tata, wstawaj!”
„Chcę, koniecznie!” „Opowiedz mi o Włóczykiju”.
W niebie twoich rozkazów nie ma miejsca na grzech
wątpliwości, wszystko jasne, przezroczysty każdy dzień.
No więc tak. Pewnego razu Włóczykij
zamiast w swej leśnej norce obudził się na wielkiej,
nasłonecznionej łące. W malowanej luli. Przeciągnął się, ziewnął.