Kult ciała

I

Biała rzeźba chmury spiętrzonej jak lodowiec. Świetlana

postać, sferyczna przodownica, nieskalana Swietłana

prze naprzód. Zmienia swe proporcje

jak siłacz zapracowujący na pamiątkowe proporce

godzinami mordęgi nad każdym modułem muskulatury

poddawanej co miesiąc, w świetle, osądom jury. Niezawisłe chmury.

Busoł kołuje nad łąką. Wróble, szara, dziarska

gromada rozsypuje się na asfalcie niczym szaradziarska