Przychodzi baba do lekarza i mówi: nie czuję bólu

Śpiącej M.

Spełniło się.

Głośno o mnie.

Kochają mnie kobiety.

A bywało inaczej. Mruk lodówki i takt zegara

nie wystarczały, czasem i psa było mało.

Zbędny, nosiłem w gardle globus histericus,

trującą tabletę, która uwięzła w pół Drogi. Dzisiaj, cóż, tak wiele mnie

nie dotyka, że mógłbym pracować w cyrku