wszystko i zostały we mnie tylko śmiecie.
Nasze życie należy do Ryby.
Wracam niegodny wiązać sznurowadeł tym, którymi gardziłem, pamięć
jak zepsuta sekretarka powtarza w kółko „Nie jestem godna, żebyś
mnie dotykał”, wywyższałem się i słusznie mnie karzesz.
Nasze życie należy do Ryby.
Wracam pomiędzy rupiecie czekające aż czas dokończy dzieła a potem wracam na swoje miejsce, do świata zapachów.
Nasze życie należy do Ryby.
Wracam do wszystkich niemęskich scen, jakie były moim udziałem.
Nasze życie należy do Ryby.