Wracam z krainy, gdzie próżny urok słów bywał mi pocieszeniem.
Nasze życie należy do Ryby.
Wracam na odpychające łono Kościoła, który przykazał mi Miłość,
więc posłuchałem go.
Nasze życie należy do Ryby.
Wracam na puste pola po swój plugawy plon poczęty ze światła będącego ułudą.
Nasze życie należy do Ryby.
Wracam po znak krzyża zostawiony kiedyś na czole niemowlęcia.
Nasze życie należy do Ryby.
Wracam jako truposz, zombie, wydrążony ludź, bo dałem z siebie