ale nic więcej. Nie jest Prawdą to, co się wydaje
tym młodym kobietom. Przypadkowe spotkania znajomych,
grzecznościowy bulgot? Lepiej zostanę w domu
i zacznę pisać romans. Będę więc zmyślać, zmyślać.
Paseczki, krateczki, desenie
Sobota, dziewczyny tlenią włosy, szykują na wieczór szalowe kreacje.
Żelazo pasów cnoty i krat w oknach utlenia się powoli, czas dogląda procesów kremacji,
czasowniki, jego asysta, prześcigają się w formach.
Nic mi nie mówi znalezione w gazecie nazwisko Jacquesa Delorme’a.
Kobieta za kierownicą. Źle zaparkowała. Choć jest jeszcze wcześnie.