swą pracę w ZPR-ach1, w „Estradzie”, festiwale.

pierwszy striptease w Opolu w siedemdziesiątym szóstym.

O Ewie Lubowieckiej: „Jakie to było ładne!” Stworzył

nowy fach: nieżyjera. Po każdym nazwisku

a przed anegdotką, wątpiąc, że wiem, o kim mowa,

wtrąca wyjaśnienie: „ówczesny naczelny...”, „fotograf...”,

„wtedy nosił kamerę za Horoszkiewiczem...”, ale najczęściej: „nie żyje”.

Brudno ma w tym mercedesie. Córka dziś zdaje maturę,

prosi o tom wierszy dla niej. czytał przedwczoraj w gazecie.

Chyba mu się nie przydam do przyszłych opowieści,