Taksując wzrokiem wygląd bydląt,

gdy w czystej rzece brud swój mydlą

głupi, lecz piękni: nadzy, bosi —

tęsknię do tego kraju, gdzie kromkę Chleba z ziemi się podnosi.

Uzupełniając swój fikcyjny

numer identyfikacyjny

o ładnych parę paradoksów —

tęsknię do tego kraju, gdzie jest grzechem gniazdo bocianom popsuć.

Wsłuchany w pieśni i motety

z trzynastowiecznej Francji, z mety