Nie wiesz, coś wczoraj przyrzekła mi
Przy studni w lesie, piękna królewno?
Ejże, królewno, pamiętasz pewno —
Więc otwórz mi!”
A na to rzecze król:
— Coś przyrzekła, tego dotrzymać musisz, idź i otwórz żabie.
Poszła i otworzyła drzwi, a żaba klap — klap, tuż przy jej nogach, dotknęła się do jej krzesła, stanęła tam i woła:
— Podnieś mnie do siebie!
Królewna wahała się, ale król kazał jej to zrobić.
Żaba wskoczyła z krzesła na stół i rzekła: