— Drugie pytanie brzmi: — Ile jest gwiazd na niebie?

Na to odparł chłopiec:

— Niech mi dadzą duży arkusz papieru.

Gdy mu go dano, nastawiał piórem na nim tyle kropek, że ledwie je można było dostrzec, a tym bardziej zliczyć, bo aż oczy bolały, gdy się patrzyło na nie. Potem rzekł:

— Tyle jest gwiazd na niebie, ile kropel na tym papierze. Policz je sobie:

Ale nikt zliczyć ich nie zdołał.

Król znowu się ozwał1:

Trzecie pytanie brzmi: — Ile sekund ma wieczność?

Na to pastuszek odparł:

— Jest na świecie pewna góra, która ma godzinę wzwyż, godzinę wszerz i godzinę w głąb i oto co sto lat zjawia się przy tej górze ptaszek i ostrzy sobie na niej dzióbek, a gdy już wyostrzy dzióbek2, wtedy upływa pierwsza sekunda wieczności.