— Nie na tym koniec! — zawołał wróbel: — teraz cię w domu zubożę!
Z tymi słowy poleciał do domu woźnicy.
Ten musiał wlec się piechotą, będąc pozbawiony i wina, i trzech koni.
Przychodzi nareszcie i mówi żonie, co mu się zdarzyło.
— A wiesz, co u nas jakiś zły ptak nabroił? — rzekła mu na to żona:
Sprowadził ptaki z całego świata, te wpadły na naszą pszenicę i wyniszczyły ją doszczętnie.
Wybiegł woźnica na dwór, patrzy, a tu rzeczywiście, cały zbiór pszenicy zmarnowany!
— O, ja nieszczęśliwy! — jęknął nieborak.
— To jeszcze mało — odrzekł wróbel — teraz mi własnym życiem zapłacisz za brata!
I tak oto woźnica, straciwszy całe swoje mienie, wrócił do izby i usiadł za piecem, zły i rozgoryczony.