Co by cierpliwsza głowa jeszcze przekreśliła;

Drugi z zazdrości, która średnie mózgi żywi,

W oczy pochwali, ale z tyłu gębę skrzywi;

Inszy, choć z hipokreńskiej nie pił nigdy bani6,

Żeby się coś zdał, czego nie umie, pogani.

Tak, coś ją w ciszy miała, utracisz powagę

I pójdziesz za sukienkę korzeniu na wagę7

Albo cię, ważąc konfekt8, podściele na szali

Aptekarz i Szot tobą tabakę podpali,

Albo kiedy krystera9 czyści brzuch zawarty,