Do trupa

Leżysz zabity i jam też zabity,

Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości,

Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości1,

Ty jawne świece, ja mam płomień skryty,

Tyś na twarz suknem żałobnym nakryty,

Jam zawarł2 zmysły w okropnej ciemności3,

Ty masz związane ręce, ja wolności

Zbywszy mam rozum łańcuchem powity.

Ty jednak milczysz, a mój język kwili4,