Nie trzeba było w pierwszy szereg prosić4.

Ustaną teraz we mnie te przymioty.

Ubędzie owej, co była, ochoty;

Zawsze od bystrej wody sokół stroni,

Gdy czuje, w skrzydłach że piora wyroni5.

Nie takieć nasze miało być rozstanie,

Nie z takim żalem ciężkim pożegnanie;

Tyś mię donosić miał jakiej godności6,

A ja też ciebie dochować starości.

Ciężkież to na mnie będą peryjody7,