Tej zawsze jako płomień byli żarliwości

Jego zacni klienci, proponując żyzny

Do chwały boskiej zaszczyt i miłej ojczyzny,

Żeby ten przyrodzony przymiot w sobie mieli:

Miłością przeciw Bogu, bliźniemu gorzeli;

Druga, żeby się ognia nigdy nie wzdrygali

I w mężnej stateczności przez wszystek czas trwali,

By im saletra ani siarka nie śmierdziała —

To im Płomieńczykowa reguła przydała.

Jest tu i ognia dosyć, i dosyć ochoty