Do Marsowego dzieła i jego roboty;
Jest z tego Płomieńczyka pożytek obfity,
Jest Bogu i ojczyźnie trybut należyty.
Ma niebo dość jasności, a przecie tym bardziej
Płomieniem domu tego, widziemy, nie gardzi;
Gdy katedry3714 imieniem jego honoruje,
Znać, że w jego jasności szczerze korzystuje.
I Marsowi nie skąpo ognia w swej imprezie,
A przecie Płomieńczyków zażywa de Brzezie,
Żeby mu jego szarżej szczerze pomagali,