— Cóżeś ty znów porwał? — zdziwiła się Katarzyna. — Czym żeś się tak umalował na czerwono? Finek, ty pokrako jedna! Toć ty się umazałeś cały w czerwonym atramencie! Pokaż no, co ci to z zębów wygląda?

I wydarła z Finkowego pyszczka strzępek wstążeczki!

Smutną resztkę okazałej niegdyś kokardy!

— Finek zeżarł caluchną wstążkę, coś mu na szyi zawiązała! — stwierdziła Katarzyna. — Tylko ta szmatka została!

Wszyscy wybuchnęli śmiechem, patrząc na umorusanego Finka.

Finek zupełnie nie wziął do serca tego, że wobec cioci Musi staje bez pięknej kokardy!

Przeciwnie!

Uważał on, że z gołą szyją wygląda ładniej! O wiele ładniej!

Tak jak prawdziwy pies powinien wyglądać!

XV