które z łona sennych ciał
Zapragnęły w lwim porywie
wlać herosów wrzącą krew,
zaród zwycięstw, zaród chwał!
Idzie — w drodze kształt swój zmienia:
Apollina9 gładką skroń
Na pochmurne zmienia czoło,
pełne krwią nabiegłych żył,
Lutnię zmienia w pług żelazny,