zza jesiennych mgławic wstał —

Idzie ku mnie z łąk zapachem,

z barwą kwiatów, z szumem drzew;

Fale żyta płyną za nim,

niby setnej rzeki wał6,

Świeże bruzdy w ślad się dymią,

skowrończany strzela śpiew.

Idzie ku mnie, jakby wiatru

marcowego dmący zew —

Z nadziejami idzie ku mnie,