moją pieśń, żywotny tłuszcz

Wsiąkł już w rolę, już z nią zawarł

niezniszczalny, wieczny ślub.

Dmij wichuro! dmij bez miary!

Widzisz, jak się spełnia cud?

Rój żniwiarzy zbiera plony,

co wyrosły z moich dum!

Przygłuszyłeś moje imię —

pamięć w ciemną–ś strącił noc,

A mych zwątpień, mych zachwytów