po rozłogach chartem goń,
A sokołem po niebiosach,
patrząc w słońce, mknij i krąż!
A zaklęta w ludzką postać,
przyłóż ucho — przyłóż skroń
Do wnętrz ziemi wulkanicznych
i gotowa bądź, jak mąż,
Który nie chce przyjść za późno...
Z wichurami razem dzwoń,
Łkania burzy, bicie gromów