w jeden głośny akord wiąż...

Przejdź pielgrzymem świat ten cały:

w owych mrocznych izbach gość,

Gdzie nędzarze z nóg lecący

mają jeszcze siły dość,

By o głodzie i o chłodzie

błogosławić dziwnym snom,

Co im wróżą sytość, ciepło

i szeroki światła smug...

A gdy losy cię zawiodą,