Towarzyszy jej w tej drodze...

Idzie skromna i na twarz

Nie przywdziewa ni proroków,

ni kapłanów dumnych mask.

Idzie jako prosty żołnierz...

w szarym płaszczu... Idzie w dal

Niewstrzymana... bo iść musi,

choć ma jęk za przednią straż,

A za sobą melancholię

i tęsknicę, cień i żal...