jakby spali już od lat,
Jakby byli dziś podobni
nie do żywych, lecz do zwłok.
Dziwny spokój... I uchodzi
senna dusza poza próg...
Patrzy w przestwór... Jak daleko,
jak wysoko sięga dom
Tego świata, nikt nie czuwa?...
Błogosławić takim snom!
Patrzy... patrzy... Nie!... Ten przestwór