Jakieś pasmo się wyłania,

jakiś długi, ciemny wał,

Jak z oddali gdzieś widziany

tajemniczy, straszny bór.

Las birnamski26 czyż się ruszył?...

To postaci żywych sznur

Idzie — płynie — ach! bez końca...

Cały świat, co dotąd spał,

Snać się zbudził i w przestrzeni

niezmierzonych mgławy dwór