teraz tym wielkim, grząskim bagnem płynie

w Pańskiego gniewu ostatniej godzinie...

Kyrie elejson!

Światy pochłania nieprzebyty muł,

światy, od bożych odepchnięte bram.

A spod korzeni jadowitych ziół,

spod kęp sitowia i trzciny i traw,

z rowów, przepadlisk, wądolców8 i jam,

pokrytych opalowym szkliwem zgniłych wód,

zaczyna wypełzywać9 żmij skłębiony płód: