Do nóg mu cała upadnę

i wielkim zapłaczę płaczem,

by się w Swej łasce zlitował

nad Grzechu życiem tułaczem,

Niewiele miejsca zabiorę —

powój o pręt się owija!

W ostatni kącik się wtulę,

biedna ja, grzeszna Maryja.

Czym wam zapłacę? Ha! prawda!

Idąc w tę drogę pokuty,