ubogim złoto rozdałam,

mam niedostatek luty.

Czym wam zapłacę? Ha! prawda!

Któż pierwszy rękę mi poda?

Jeszcze-ć się wznosi me łono,

jeszczem-ci piękna i młoda!

Ciebie pierwszego obejmę,

pierwszym całunkiem obdarzę!

Jak nam zadrgają wargi!

Jak spłomienieją twarze!