i płaczę i płaczę i płaczę,

nogi–ć włosami obcieram

za Grzechu życie tułacze.

Czemu Go krzyżujecie?

On mi przebaczył winę,

sprawił mi ucztę Cierpienia,

niech ja za Niego zginę!

Dobrze!... Ostrzejszym gwoździem

kłujcie mi rany w ręce...

O jak mi błogo umierać!