o Ty mój Jezu kochany!

Wspaniały stół mi gotujesz —

nie ma nad ucztę Boleści!

Jeszcze się przy Twym boku

biedna ma dusza zmieści!

Lice mi gładzisz swą ręką,

przebaczeń szepcesz wyrazy,

a łzy mi gorące cieką

na Twoje stopy bez skazy.

Przed Tobą padam cała