Słyszę:

anielskie huczą trąby —

widzę:

umarli wstają z grobów,

kłąb ciał w śmiertelnych kurczach

przeklina, ryczy, wzdycha

westchnieniem, od którego ślepnie przerażenie...

Potworne sznury wężów

wpiły się w potępieńców,

a czarny Szatan–zwierz