w ten nieszczęśliwy czas,

w którym konają wieki

i wraz się rodzą nowe

na cięższą jeszcze niedolę —

idziemy, biedną pochyliwszy głowę,

jak ten zsieczony las —

Idziemy, a kres tak daleki!

A lęk niespokojny

biczem popędza nas

i dech zapiera wśród łon...