od nagłej i niespodziewanej śmierci

i od Szatana, który w dom przychodzi

i dusze zwodzi,

zachowaj nas, Panie!...

Nie skłonił się jeszcze dzień,

a Szatan z moczarów łożyska,

gdzie nocą ognikami błyska,

z czeluści błota wstał

i, gdy najkrótszy słońce rzuca cień

na te manowce, na te ścierniska,