O tej radości, o tym weselu,

o tym cudownym, ukrytym zielu

z za siódmej góry, z za siódmej rzeki,

które na smutek słodkie ma leki.

O tej godzinie, co szczęście niesie,

pieśń się kołysze po krzach, po lesie,

po falach żyta pieśń się kołysze

w tę uroczystą, wieczorną ciszę,

a wślad za pieśnią cicha kroczy Śmierć...

Wyszła z dziedziny, gdzie miłość i spokój