święta, jak ranek wiosenny,

albo jak wieczór jesieni,

zapadający nad ciszą ugorów,

nad zwiędłą czerwienią drzew

i ponad próchnem pochylonych krzyży!

Nie! nie! śpiewajcie ją wszyscy:

wasze to tchnienie i wasza to krew,

wasze to serce w tym śpiewie —

Salve Regina!

Bliżej! bliżej!