Łam się i patrzaj! folgi nie daj oku!

Z bezdennych głębin wieczystego mroku

jakiś wyłania się potwór!

Cicho, powoli

nietoperzowe rozpościera błony,

zakrywa zorzę ich ciemnią

i rośnie...

I kulistymi dwoma płomieniami

swych nieruchomych źrenic

patrzy ci w duszę i błony