i uświadomień potężnego szczęścia
to wielkie, święte, jasne, nieskończone
morze miłości...
Łam się!
A gdy w odległych przepaściach twej duszy
jęły się budzić echa tego Słowa,
co w płomienistym rodziło się krzewie —
kiedy od brzegów tajemniczej wody
szum dolatywał przedwiecznych objawień,
poszeptujących tajemniczym głosem,