twojego ojca czy matki,

brata czy siostry,

czy najdroższego dziecięcia,

i na murawie ją stawia,

u stóp pobożnej figury.

Razem z żałobnym orszakiem

zmęczona klęka Tęsknota

i zdjąwszy z ramion swych krzyż —

ach, ten przeciężki, wielki, czarny krzyż,

o smutną opiera go skrzynię