wóz się ku nim toczy.

A przy pagórkach,

na tajemniczych rozdrożach,

gdzie święty duch ludu

Boże zbudował Męki,

cicho przystaje wóz...

I orszak zdejmuje w milczeniu

trumnę sosnową,

w której, jak światła w pustyni,

zagasłe drzemią źrenice