patrzeć w Krzyż

i z ran rozkosznych przelewać

krew.

I widzę twarz Serafina,

całą w ognistych rozbłyskach,

i słucham wiewu, któryś dał nam, Panie,

abyśmy przezeń rozumieli tchnienie

Twojej Istoty!...

I słucham szeptów, któreś dał nam, Panie,

w eukaliptowych koronach,