w cichych gałęziach oliwek i pinii,

byśmy w nich mieli oddźwięk tajemnicy

Twojego Bytu!

I słucham dzwonu, jak dzwoni

w sferach powietrznych, pełnych Twego Ducha,

wzywając ludzi i głazy

i ryby w rzece i ptactwo,

nim jeszcze zaśnie po gniazdach,

i mchy na dachach i zielsko w szczelinach

zwalonych bramic i schodów,