wyrwało z obierzy Zła.

Już ja się nie gnę przed Blichtrem i Próżnią,

lecz idę ku wam, aby jarzmo wasze

wziąć na swe barki

i, konwie wasze dźwigając na głowie,

nierozerwalny zawrzeć ślub

z wyzwalającą Miłością!

Zbliżam się ku wam, pragnąc razem z wami

i razem z wszystkim rodzeństwem,

co kwitnie, pełza i świeci i gaśnie,